Darmowa dostawa od 300,00 zł

shopping online VS normal

2020-05-06
Plusy i minusy, porównania, co lepsze a co gorsze - lubię to, bo pozwala zebrać myśli i na poważnie zastanowić się nad "problemem", aby podjąć rozsądną decyzję.
Wydaje się, że dziś, jak nigdy, warto pochylić się trochę nad tematem: wyjść do sklepu, czy kupić przez internet? 
Dawniej chodziło bardziej o to, kto co lubi, na co ma czas, co woli. Teraz musimy jeszcze dodać, co jest dla nas bezpieczniejsze.
Zaczynamy? 




1. Czas i wygoda.

Dziś powinniśmy mieć go przecież więcej. Wiele z nas nie chodzi do pracy, nie traci czasu na dojazdy, więc pewnie chętnie przeznaczyłaby ten czas na spacer po galerii.
Nie mogłyśmy, a teraz możemy, ale zaopatrzone w maski, rękawiczki i trzymając się na dystans. Czy tak będzie wygodnie? Nie wiem, nie próbowałam i jak na razie nie wybieram się. Odwiedzam sklepy praktycznie z tego samego miejsca, z którego właśnie odebrałam przesyłkę zamówioną w poniedziałek wieczorem (dziś środa) - z pozycji mojej wygodnej i bezpiecznej kanapy.  Brak ruchu rekompensuje sobie zabawą w przymierzanie :)
Mam swój gust i powiem szczerze, że kilka lat doświadczenia nauczyło mnie rozróżniać czy przedmiot pokazany na zdjęciach jest pokazany "autentycznie", czy nie, czy mi się podoba sam sposób pokazania. Chociaż nie powinno się, ale ja się porównuje - czy dane buty będą mi się podobały na moich nogach?
Z butami jest troszkę inaczej, niż z odzieżą. Nie muszę się zastanawiać czy dany kolor jest dla mnie twarzowy, chodzi przecież o stopy. 


2. Bezpieczeństwo i higiena.

Jeszcze na długo przed otworzeniem własnego sklepu internetowego nie wyobrażałam sobie kupowania obuwia przez internet. Dziś rzadko kiedy przymierzam buty w sklepie. Częściej tylko oglądam. Kiedy wyobrażam sobie setki stóp wsuwanych do buta, który miałby znaleźć się na mojej stopie, czuje niechęć. Uwierzcie mi, pracowałam z butami stacjonarnie i tego, co się naoglądałam nie chce sobie przypominać. Na dodatek umiejętność delikatnego, ale stanowczego poproszenia o zachowanie max środków higieny i upominania, gdy ich brak, powinnam wpisać sobie do mojego CV. 
Dlatego kupując online, a i sprzedając, zawsze mam na względzie higienę. Przed przymierzeniem butów oglądam je i zawsze mam pod ręką jednorazową skarpetkę. Później myję ręcę (widzicie, nie tylko w coronatime  trzeba :) Przymierzam na czystej powierzchni w domu, aby nie uszkodzić spodów. Odbierając paczki zwrotne od klientek twardo trzymam się zasady: chcę widzieć buty, które sama chciałabym dostać; liczy się higiena, ale i szacunek do kolejnej klientki. I to, że kiedyś nie przyjęłam jakiegoś zwrotu wynikało własnie tylko z tego powodu. Przykłady? Proszę - z życia (ze sklepu wzięte; oczywiście tylko fragmenty):

JA: W załączniku przesyłam zdjęcia butów, które Pani do mnie odesłała.
Niestety nie mogę zaakceptować zwrotu butów używanych. 
[...] Bardzo mi przykro z powodu zaistniałej sytuacji. Ale niestety nie mogę ponownie wprowadzić takich butów do sprzedaży (nawet gdybym je umyła nie byłoby to fair w stosunku do moich Klientów - jestem pewna, że ani ja, ani Pani nie chciałybyśmy dostać takich butów), tym samym zaakceptować zwrotu. Nie sprzedaję butów używanych. 

KLIENTKA:Witam, 
Ja te buty przymierzałam tylko w domu aby zobaczyć czy są dobre. Mam psa o czasem w przedpokoju mimo moich starań jest trochę piachu [...] 
W momencie jak mi je Pani odeślę to ja ich nie założę. To jest kwestia piachu, który wystarczy zmieść z butów... Nie rozumiem gdzie tu straty. Tak często wyglądają buty w sklepach gdy są przymierzane. To normalne w przypadku przymierzania.

Czy wymaga to komentarza z mojej strony? Chyba nie :) zdjęć też nie dołączę, ze względów estetycznych :)


3. Asortyment

Nie od dziś wiadomo, że w galeriach wszystko jest "na jedno kopyto". Natomiast asortyment sklepów online jest nieograniczony i szalenie różnorodny. 
Z drugiej strony to bywa męczące. Dobrze więc znaleźć swoje ulubione butiki z asortymentem, który trafia precyzyjnie w nasz gust. 


4. Money money money

Taniej - słowo klucz uwielbiane przez klientów, znienawidzone przez sprzedawców. Można pisać o nim powieści. Nie zawsze taniej znaczy lepiej, niektórzy nawet twierdzą, że jest z drugim słowem kluczem "uniwersalny". Bo jak jest coś do wszystkiego, to jest do niczego. 
Promocje, wyprzedaże, kody rabatowe - procenty rosną w oczach. I tu na prowadzenie wychodzi to, co online - bo przecież nie pukacie do sklepu i nie pytacie: "dzień dobry, czy będzie dziś promocja"? A dowiadujecie się z internetu. I też stąd czerpiecie wiedzę o produktach i możecie znaleźć rzetelne polecenia (ja zawsze prawdę Wam powiem o moich elikshoe butach!). Ne mogę ręczyć za influencerki, ale pani zza lady na pewno poleci Wam to, co mniej się sprzedaje :)


5. Shopping Queen

"Lubię zakupy online, bo za każdym razem kiedy przychodzi kurier czuję się jakbym dostawała prezent" - znacie te różne internetowe quotes?
To zawsze lepsze niż chodzenie obładowana reklamówkami.. no chyba, że w stylu Pretty Woman na Rodeo Drive. 

Podsumowując, zapraszam na zakupy na www.elikshoe.pl (to w sumie kolejny pomysł na wpis na blogu - bardziej z serii "kobieta w biznesie", bo prowadząc własny biznes pełnisz kilka ról, sprzedawca, PRowiec, księgowa, modelka, fotograf...). 
Co oferuje sklep elikshoe?
1. wygodne i szybkie zakupy
2. do tego bezpieczne
3. ciekawy asortymet
4. atrakcyjne ceny
5. poprawę humoru!
 



Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel