I MAKE SHOE CONTACT BEFORE EYE CONTACT

2017-05-24
I MAKE SHOE CONTACT BEFORE EYE CONTACT
Podobno oczy są zwierciadłem duszy. 
A buty?!
Są wyznacznikiem dbania o modowe detale. 
Brzydkie, nieciekawe, albo brudne buty niszczą każdy look. 
Wystarczy jedno spojrzenie i już wszystko wiadomo. 

Dobrze jest chodzić z głową w chmurach, bujać w obłokach.
W Nowym Yorku dosłownie trzeba zadzierać głowę (nie nosa ;)  , bo budynki są przecież takie wysokie; aż do nieba. 
Ale trzeba też mieć oczy naokoło głowy, żeby nie przejechały nas taksówki, to raz, dwa - Nowy York to przecież królestwo ulicznych stylizacji. 
Ja węszyłam w poszukiwaniu fajnych butów.
A więc moja głowa prawie, że się urwała, bo dzielnie pracowała na 3 poziomach:
- najwyższy  - żeby zobaczyć wieżowce
- średni - podziwiać ludzi, wystawy, restauracje
- niski - oglądać buty.
Nieskromnie powiem, że koszulka w ogóle nie była mi potrzebna, bo buty same zwracały na siebie uwagę!
Uwielbiam to! I uwierzcie, naprawdę najpierw był zoom przechodniów na buty, później wzajemny uśmiech.
Czyli wszystko zgodnie z prawdą wypisaną na mojej koszulce:
I MAKE SHOE CONTACT BEFORE EYE CONTACT.
Z ludźmi kochającymi buty nadaję na tych samych falach!
Dodatkowo powiem Wam, że taka sportowa elegancja w ubiorze jest idealna. Wygląda się ładnie, a do tego czuje swobodnie.
W sam raz na spacery ulicami Wielkiego Jabłka!
XOXO,
kolekcjonerka butów


Pokaż więcej wpisów z Maj 2017
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel